Maćku, powiedz nam proszę, od kiedy grasz w golfa i na skutek jakich okoliczności pasja ta pojawiła się w twoim życiu?
Gram odkąd skończyłem 8 lat. Zaczęło się od tego, że znajomi moich rodziców zaprosili nas kiedyś do siebie i u nich właśnie po raz pierwszy zetknąłem się z golfem.
Jak często trenujesz? Jak wygląda pogodzenie treningów, pasji i szkoły? Masz znakomite oceny i po każdym semestrze bardzo wysoką średnią...
Trenuję dwa razy w tygodniu, w Katowicach, Tychach, Bytomiu. Bardzo trudno jest mi pogodzić szkołę i treningi. Większość zaległości nadrabiam w tzw. „wolne dni”, a we wszystkim, w całej organizacji, ogromnie pomagają mi rodzice. Prawdziwych wolnych dni w sumie nie mam.
Jesteś mistrzem Polski, zwycięzcą młodzieżowej olimpiady. Jaka jest twoja recepta na taki sukces.
Dowolność. Uważam, że nie można robić niczego na siłę. Nie pomogą żadne namowy i żadne naciski, jeśli się nie chce trenować. Trzeba traktować to jako coś całkowicie dowolnego. Bez presji.
Czy poza golfem masz jeszcze jakieś inne pasje?
Pływanie. Bo pomaga w golfie! No i komputer, jak u większości chłopaków w moim wieku.
A autorytety? Jest ktoś, na kim się wzorujesz i kogo chciałbyś naśladować?
Rory McIlroy – golfista. Drugi golfista na świecie... Bardzo mi imponuje.
Czyli jednak wszystkie twoje odpowiedzi muszą wracać do golfa...
Chyba tak. Ale lubię jeszcze tenisa, a kiedyś grałem w piłkę nożną.
Uważasz, że pasja w życiu nastolatka jest ważna?
Bardzo. Nie wyobrażam sobie, że można jej nie mieć.
A twoje plany, marzenia, czy one również dotyczą przede wszystkim golfa? A może jest on jedynie chwilową rozrywką?
Nie, to nie rozrywka. Chcę zostać zawodowym golfistą, grać na najwyższym poziomie. Mimo tego, co mówiłem o dowolności, życie sprowadziło się do golfa i chcę by z nim wiązał się mój zawód. To trudne, ale marzę jednocześnie o dobrych ocenach i byciu zawodowym golfistą. Profesjonalistą.
Maćku, w takim razie nie pozostaje mi nic innego, jak z całego serca życzyć ci spełnienia tych marzeń i podziękować za rozmowę.
Nad. Anna Dolińska