Uczniowie nie znają lęku i przygodę rozpoczynają od największych atrakcji, aby "nie zabrakło czasu". Tym razem bawiliśmy się nieomal sześć godzin, co i tak postrzegane było jako czas zbyt krótki. Ale nie martwmy się. Podobno lepszy niedosyt niż przesyt, a za rok z pewnością znów pofruniemy na Zadrze lub Formule.