Na rękach i głowach siedziały im kolorowe papugi i motyle. Mogli także pogłówkować rozwiązując łamigłówki Leonarda Da Vinci . Wyjazd bardzo szybko minął i znów trzeba było długo jechać autokarem. Szkoda, że morze jest tak daleko... Ale podobno za rok znów nad nie powrócą 😉